niedziela, 29 maja 2016

Rozdział 2

 Zbliżała się noc, miasto zaczyna swoje nocne życie... jednak nie dla wszystkich jest ono dobre!

Emppu, Jukka, Anette i Marco powoli zbierali się już do hotelu, gdy rozglądając się za siebie spostrzegli że kogoś im brakowało. W ich stronę szedł Ewo - manager zespołu.
- Gdzie Tuomas? - Zapytał
- Nie jestem pewna ale przed wyjściem wspominał mi że przejdzie się sam pieszo
- Tak ciemną nocą to trochę niebezpieczne - Odparł Jukka
- Spokojnie nasz maestro zna drogi którymi lubi chodzić więc spokojnie, nasz wilk jest bezpieczny - zaśmiał się Emppu
- Dobra w takim razie jedziemy do hotelu
Ewo i połowa składu Nightwish zebrała się do swojego samochodu i ruszyła w strone hotelu

W tym samym czasie:
Była późna noc, Tuomas szedł sam wątłą ścieżką która oświetlona była lampami, wciąż rozmyślał o Julii.
"Była taka piękna, ale przecież jej nie znam... mimo to chyba coś do niej czuje" "Co mnie do niej tak przyciągało, co ona ma czego nie miały moje inne dziewczyny?" "Ona jest piękna a takie kobiety zazwyczaj nie lecą na takich facetów jak ja" "Dlaczego do niej nie zagadałem , nie poprosiłem o numer, wyjście na kawe, do sauny, cokolwiek... jestem głupcem, teraz już jej nie zobaczę" Myśli Tuomasa nabierały to co raz większego rozpędu... nie wiedział co się z nim dzieje. Znowu czuł sie tak jak po odejściu Tarji czy po zdradzie dziewczyny z którym zerwała 3 lata temu.
- Dlaczego to tak boli? Przecież nawet jej nie znam - Powiedział do siebie myśląc że nikt nie słyszy, niestety przeliczył się. Tuż koło niego zatrzymał się samochód w którym siedział jego przyjaciel ze szkolnych lat.
- Stary zakochałeś sie? Zaśmiał się
- Co ty tu robisz?
- Przejeżdżałem niedaleko waszego studia, spotkałem Anette ona mi powiedziała że poszedłeś się przejść i już wiedziałem gdzie polazłeś. Co cie tak wzięło na samotne spacery? Siadaj!

Tuomas wsiadł do samochodu kolegi po czym zaczęli po drodze rozmawiać.
- Stary, nie wiem ale chyba faktycznie sie zakochałem
- No to wspaniale, czemu jesteś smutny? Zapytał
- Bo znam ją zaledwie kilka godzin a nagle na jej widok zacząłem sie pocić, ogólnie tak dziwnie
Arvo roześmiał się - To się nazywa miłość od pierwszego wejrzenia, masz od niej numer cokolwiek?
- Nie mam i to jest najgorsze.
- A ktoś ją zna.. no nie wiem z chóru czy w ogóle?
- Czekaj! Anette ją zna! Tak... ona mi mówiła że to jej stara znajoma
- No to widzisz jeszcze nie wszystko stracone!
- Tylko jest taki problem że ruszamy w półroczną trasę, będę mógł się z nią spotkać dopiero w wakacje po kręceniu klipu
- No to faktycznie lipa
Przez resztę trasy Tuo i Arvo jechali w ciszy, gdy dotarli na miejsce Tuomas podziękował za podwózkę i wrócił do hotelu... przez całą noc myślał o Juli o tym jak się z nią spotkać i czy kiedykolwiek to nastąpi, po głębokich przemyśleniach zasnął.



No dziś króciutki rozdział, a to dlatego że blog nabiera dopiero rozpędu i na razie ma małą popularność a chce by było jak najwięcej czytelników którzy będą mogli wyrazić opinie o tym opowiadaniu! ;) Pozdrawiam i jeśli tu ktoś zagląda proszę o pozostawienie komentarza! 





sobota, 28 maja 2016

Rozdział 1

Poranek w Helsinkach
Jest godzina 8:45 członkowie zespołu powoli budzą się w swoich pokojach, gdy tym czasem Tuomas
siedzi już przy kawie i spogląda w okno paląc przy tym papierosa. Myślami krąży wciąż wokół Tarji,ciągle obwinia się za to że nie zrobił tego w inny sposób, że mógł jej to powiedzieć osobiście.
Nie, to jednak byłby zły pomysł, możliwe że za bardzo ją kochał aby powiedzieć jej to w twarz... a może znienawidził ją za to że od pewnego czasu nie liczyło się nic poza Marcelo , którego również z całego serca nie znosił.
Myśli Tuomasa nabierały coraz to większych pytań i domysłów.
Nie mógł się po tym pozbierać mimo że minęły już dwa lata. No właśnie... To już dwa lata?!
Fakt, jest początek 2007 więc można tak to ująć! Z rozmyśleń Tuo wyrwał go telefon od Anette.
- Cześć i jak tam, gotowa już? Zapytał
- Tak jak zawsze - zaśmiała się - Słuchaj załatwiłam nam dziś dodatkowy chór za tamten który nie mógł się zjawić
- Dzięki Anette! Na prawdę mi pomogłaś, już myślałem że nikogo nie znajdziemy
- Nie ma za co. W tym chórze śpiewa moja znajoma którą poznałam w teatrze, myślę że powinna zaśpiewać solową partie chórku w którejś z piosenek
- Ok, załatwi się... hmmm do Poet and the Pendulum się przyda więc skoro ją polecasz to jak najbardziej
- Dzięki Tuomas! No to kończę, widzimy się za 2 godziny
- Na razie
- Pa
Gdy Tuo zakończył rozmowę z Anette do kuchni wszedł Marco
- Z kim gadałeś?
- A dzień dobry to się już nie powie? - Uśmiechnął się
- No proszę... żartujemy, czyli trochę się poprawiło? - Zapytał Marco
- Trochę... dzwoniła Anette w sprawie chóru, załatwiła jakiś więc jesteśmy uratowani - Tuomas szybko zmienił temat
- No to tyle dobrze.
Rozmowę chłopaków przerwał Emppu wrzeszczący prawie na cały hotel że ktoś zabrał mu maszynkę do golenia, gdy Tuomas i Marco usłyszeli jego krzyk wybuchli śmiechem gdy po chwili do kuchni wleciał Erno
- Chłopaki wy macie moją maszynkę do golenia?
- Ani mi się nie śniło
- Stary, ty serio wyglądasz jak Rumcajs - powiedział Marco po czym wybuchnął śmiechem
- To nie jest śmieszne, muszę ją mieć!
Wkurzony Emppu wbiegł z kuchni
- Dobra widać atmosfera się powoli spina, trzeba się zbierać - powiedział Tuomas wstając z krzesła kierując się w stronę wyjścia


Pół godziny później (Helsinki, studio)
Nagrywanie partii chóru


Tuomas, Marco i Jukka byli już w studiu, do studia za chwile miał wejść chór ale pierwsza była Anette
- Cześć chłopaki! A gdzie wszyscy?
- Zaraz będą - Odpowiedział Tuo
- Emppu może się spóźnić bo szuka swojej maszynki do golenia
Chłopaki popatrzyli się na siebie i zaczęli się śmiać, Aneta nie wiedziała o co chodzi ale wolała nie wchodzić w szczegóły
Śmiechy te przerwał chór wchodzący do studia
- Oto są! - Krzyknęła uradowana Anette
Tuomas, Marco i Jukka przywitali się z wszystkimi po czym przystąpili do omawiania tekstów i piosenek
- Holahola! Gdzie jest Julia?
"Jaka Julia" ? Tuomas zadał pytające spojrzenie Anette która rozglądała się w okół siebie szukając wzrokiem Julii
- Oto jest!
Odpowiedział jeden z uczestników chóru.
Drzwi się otworzyły a zza drzwi wyszła piękna brunetka... jej włosy rozwiewały na wszystkie strony, biegła w stronę chóru, chłopaków i Anette
- Przepraszam za spóźnienie, jestem już tyle lat w Helsinkach a dalej nie znam rozkładu jazdy metro  - powiedziała zdyszana
- Nie ma za co mała, załatwiłam ci za to twoje "spóźnienie" własną partie w naszej piosence Nightwish
- Na prawdę? Dziękuje!
Chór rozszedł się po studiu przygotowując się do nagrania a Anette, Tuomas, Jukka i Julia zostali.
W tym czasie wzrok Tuomasa nie schodził z pięknej brunetki z piwnymi oczami i urodą tak delikatną jak płatek śniegu, nie wygląda mu na Finkę mimo to wciąż spoglądał na nią jak zaczarowany, kryjąc się za nieśmiałą twarzą i cichym spojrzeniem. Ocknął sie dopiero na słowa Anette
- Więc poznaj naszego przystojnego Tuomasa, oczko całego zespołu, który jest założycielem i tekściarzem.
Zostawiam was samych żebyście ustalili co i jak.
Anette poklepała po ramieniu Julie i wyszła razem z Jukką. Widziała że Tuo spodobała sie dziewczyna i postanowiła ich zostawić.
- Cześć jestem Julia - uśmiechnęła się
- Tuomas, miło mi cie poznać - podał rękę dziewczynie - A więc masz do zaśpiewania początek wersu...
Pokazał Juli co i jak ma zaśpiewać po czym wrócił na swoje miejsce a ona razem z chórem wykonała utwór. Wciąż nie spuszczał z niej oka
- Na kogo rzucasz spojrzenie? Zapytał zdziwiony Marco który zauważył że Tuomas patrzy w jeden punkt a raczej w jedną kobietę.
- Ja? Na nikogo, po prostu się zamyśliłem
Marco kiwnął tylko głową nie dowierzając i odsunął się od niego uśmiechając się kącikiem ust do siebie.

Gdy chór wykonał swoje partie powoli się rozchodził, natomiast Emppu jak to Emppu nie odmówił okazji zgadania do pięknej kobiety czyli do Juli. Rozmawiał z nią, śmiał się i żartował, zauważył to Tuo który zazdrosny zdenerwował się że on nie potrafi tak rozmawiać z kobietami jak robi to Erno i rzucając ostatnie spojrzenie na dziewczynę odszedł w stronę wyjścia by zapalić papierosa.
W tym czasie Julia śmiała sie wniebogłosy żartując z Emppu który nie odstępował jej na krok, po chwili dołączyła do nich Anette i Marco.
- Z czego się śmiejemy? Zapytał Marco
- Z ciebie - odpowiedział Emppu udowadniając dziewczynie jego poczucie humoru
- Faktycznie dobry temat do śmiania - Odpowiedział  - Tak przy okazji, jestem Marco - po czym jak na dżentelmena przystało pocałował ją w rękę
- Marco ty romantyku - zaśmiała się Anette gdy po chwili zauważyła że wzrok Juli krąży w okół studia, tak jakby kogoś szukała
- A gdzie to nasz Tuomas? Zapytała się Nettie gdy zgadła o kogo może chodzić
- Wyszedł na papierosa z tego co widziałem - odpowiedział Emppu
- Przepraszam was ale muszę już iść, zaraz mam metro... nie chce tym razem się spóźnić - Zaśmiała się Julia, zmieniając temat tak jakby wiedziała że coś podejrzewają
- Dobrze, w takim razie do zobaczenia jak najszybciej - odpowiedział Erno i przytulił dziewczynę.
Julia pożegnała się z resztą i wyszła.


W tym samym czasie Tuomas wrócił już do studia, rozglądał sie za dziewczyną ale nigdzie jej nie było
- Chór już wyszedł? Zapytał wokalistki NW która szła w jego stronę , zapytał tylko o sam skład żeby nie wyszło na jaw że chodzi mu o Julie
- Tak, Julia była ostatnia przed chwilą wyszła
Tuomas w tym momencie poczuł dziwnie ukłucie tak jakby w sercu i strach.
No własnie strach... tylko przed czym? "Już nigdy jej nie zobaczę" pomyślał.
Kiwnął tylko głową że rozumie i wyszedł ze studia idąc przed siebie... 






No kochani, to na tyle! Koniec rozdziału pierwszego... mam nadzieje że sie wam podobał już za nie długo cześć kolejna ;) Stay Tuned! 













Czytelnicy, marzyciele, dziewczyny lubiące romansidła itd, itp... Zapraszam na bloga!

Cześć wszystkim! Jest to blog z opowiadaniami po części o zespole Nightwish, choć nie do końca gdyż właśnie ten blog akurat został stworzony z myślą o wspaniałym człowieku a dokładnie o Tuomasie Holopainen czyli założycielu tego zespołu, klawiszowcu i tak dalej... kto z was go zna ten wie ;) a jak nie, polecam przejrzeć internety :D Tak czy siak są to opowiadania jak wiadomo fikcyjne z moją bujną i trochę dziwną wyobraźnią lecz mam nadzieje spodoba sie ona wam... historia, bohaterzy itd są o na tej stronie -> http://fikcyjnahistoriatuomasaznightwish.blogspot.com/p/bohaterowie.html
Niestety nie ogarnęłam gdzie można zrobić zakładki na tym blogu, ale spokojnie jak ogarnę to zobaczycie i nie będziecie musieli szukać wstępu do opowiadania ;)
Więc historia zaczyna się od początku 2007 roku, kiedy do zespołu weszła wokalistka Anette Olzon a Tuomas dzięki pewnej osobie po odejściu Tarji z zespołu, znowu ujrzy światełko w tunelu a jego życie nabierze barw dzięki miłości swojego życia... Stay tuned!