Nadszedł pierwszy dzień kręcenia klipu Amaranth.
Jak to w Los Angeles był wtedy upalny dzień... muzycy po krótkiej stylizacji udali się do sali nagrań, kiedy wszystko było gotowe, zaczęli kręcić.
Odbywało się to w pomieszczeniu który był obstawiony sprzętem i sztucznymi drzewami.
Ostatni dzień nagrań zespół spędził nad pozostałymi scenami w których już uczestniczyli specjalni aktorzy, następnie udali się na sesje zdjęciową która miała promować album Dark Passion Play. Po skończonych zdjęciach muzycy udali się do hotelu aby na drugi dzień w końcu wyruszyć do domów.
Kiedy każdy już rozszedł się do swoich pokoi, technicy i menadżer zostali by popakować siebie i zespół w jutrzejsza trasę.
W tym samym czasie w hotelu:
Tuomas wypakowywał potrzebne rzeczy i już zmierzał w stronę łazienki gdy usłyszał sms.
Podszedł do torby i zaczął szybkim ruchem wywalać ubrania pod którymi znajdował się telefon. Gdy już go znalazł, sięgnął po niego i odczytał sms'a od jego kumpla z którym jeszcze wczoraj do nocy rozmawiał. Zdziwił się że napisał skoro nie dawno rozmawiali. Treść była następująca:
"Pamiętasz tą dziewczynę o której rozmawialiśmy wczoraj? Tak, miłość twojego życia właśnie potrzebuje noclegu w Kitee bo ma jakieś sprawy tam to załatwienia, więc załatwiłem jej u ciebie. Mam nadzieje że się nie obrazisz i jeszcze będziesz mi dziękował"
Tuomas gdy odczytał tego sms'a wściekł się na kumpla który jak zwykle robi wszystko bez jego zgody, ale z drugiej strony znowu ją zobaczy i będzie miał możliwość poznać kogoś kto przez najbliższe pół roku nie mógł wyjść mu z głowy. Co i tak nie zmienia faktu że ma ochotę porządnie dowalić koledze. Wykręcił numer i zadzwonił do niego ale ten nie odbierał. Pomyślał że robi to celowo i w końcu zrezygnował po czym poszedł do łazienki się wykąpać.
Kiedy wrócił spostrzegł dwa nieodebrane połączenia i jeden sms od nieznajomego numeru, kiedy odczytał okazało się że nadawcą była Julia.
"Słyszałam że moge u pana przenocować, jeśli jest takowa zgoda obiecuje że zagoszczę tylko na tydzień, mam nadzieje że wszystko w porządku i nie ma pan nic przeciwko żebym zamieszkała kilka dni. Obiecuje że postaram sie w miarę swoich możliwości dbać o dom, obiecuje swoją pracowitość. Dobranoc
Julia Wilczyńska."
Tuomas w tym momencie uśmiechnął się do siebie, przeszło go ciepłe uczucie w środku wiedział że gdy ją zobaczy na pewno znowu zapomni o wszystkim złym co się ostatnio w jego życiu wydarzyło. Po chwili namysłu zobaczył na imie i nazwisko dziewczyny. Imię niby Fińskie ale nazwisko...
"Wiedziałem że to nie jest Finka, ale że tak dobrze mówiła po fińsku? Nie możliwe. Ciekawe skąd pochodzi" - pomyślał .
Od razu odpisał dziewczynie zgadzając się by została u niego na tydzień.
Po chwili dostał odpowiedź:
"Dziękuje, postaram sie nie zawieźć. W Kitee będę jutro po 12 rano, niech pan poda adres."
Po podaniu swojego adresu Tuomas położył sie do łóżka lecz nie potrafił zasnąć, wciąż rozmyślał nad jutrzejszym przyjazdem kobiety.
Nazajutrz rano.
Tuo wstał, zrobił poranne czynności po czym udał sie do kuchni. Lodówka wydawała sie pusta więc
pomyślał że pojedzie do sklepu i kupi co nie co na przyjazd dziewczyny.
Zajechał do sklepu i kupił co miał kupić po czym gry wracał była godzina 11:50 stwierdził że musi sie pospieszyć ponieważ zaraz miała pojawić sie Julia.
Nie daleko jego domu szła piękna ciemnowłosa dziewczyna, pomyślał że to może być ona i zatrzymał się samochodem.
- Ty jesteś Julia?
- Tak, a pan to Tuomas prawda? Dobrze pamiętam, poznaliśmy sie podczas nagrań do waszej nowej płyty.
- Tak, to ja i to ja mam cie u siebie przenocować.
- Fajnie się złożyło że jest ktoś już kogo widziałam, przynajmniej nie będe bała sie że będe spała w czyimś domu nie znając tej osoby. Uśmiechnęła się promiennie po czym wsiadła do samochodu
- Ciesze się i miło mi cie znowu wiedzieć. Odparł Tuomas.
Nie mógł spuścić wzroku z dziewczyny, poczuł w sobie dziwne gorąco po czym ruszył. W trakcie drogi nie rozmawiali ze sobą
- Może przeszlibyśmy na "ty" ? Zapytała Julia przerywając tą cisze
- Wypadałoby - uśmiechał się po czym podał rękę dziewczynie
- No to co Tuomas, może zamiast do domu pojechalibyśmy pozwiedzać, znasz to miasteczko jak nikt inny.
- Na pewno? no dobra, w sumie i tak nie mam niczego innego do roboty.
Tuo i Julia cały dzień spędzili razem nad jednym z jezior w Kitee rozmawiając i wygłupiając się.
- Ostatnio zastanawiałem sie nad tym skąd pochodzisz...imie masz znajome ale nazwisko wydaje się totalnie nie z Finlandii.
- Jestem Polką, pochodzę z Polski
- Na prawde? Mówisz świetnie po Fińsku, gdzie się tego nauczyłaś ?
- Dziękuje. Uśmiechnęła się. - Fińskiego zaczęłam się uczyć mając 19 lat, ponieważ miałam znajomego Fina który przyjaźnił się z moim dobrym kolegą. Razem mieliśmy wyjechać do Finlandii więc postanowiłam że trochę się tego języka poduczę, tak mi się podobał że postanowiłam iść na całość. I o... tak właśnie dziś ze sobą rozmawiamy.
- Wow! Ciekawa historia, jak to się stało że wyjechałaś z Polski i zostałaś tutaj, jeśli mogę wiedzieć? Odparł Tuomas siedział wpatrzony w dziewczynę i słuchał zaciekawiony
- W Polsce wychowywałam sie do 18 roku życia potem postanowiłam rozwinąć skrzydła i zrobić to co zawsze marzyłam, czyli chwycić się za role piosenkarki... Kochałam muzykę i śpiew więc robiłam wszystko w tym kierunku, na warsztatach w których właśnie poznałam mojego dotychczasowego przyjaciela i jednocześnie założyciela naszego zespołu, Adriana.
On miał w znajomych właśnie tego Fina który nazywał sie Marco,który okazał się gitarzystą, po pewnym czasie zakochaliśmy się w sobie i wyjechałam z nimi i z moją najlepszą przyjaciółką do Finlandii.
Tam zostałam zaproszona jako wokalistka do ich zespołu i tak się stało że od tego czasu zamieszkałam w Helsinkach na stałe. Pokochałam ten kraj i tu też zostałam, moja rodzina dalej mieszka w Polsce. Staram sie ich co roku odwiedzać
- Ciekawa historia. Dalej jesteś z swoim gitarzystą ? - w Tuo zapaliło znowu sie czerwone światełko, miał po cichu w sobie nadzieje że nie są już razem.
- Jesteśmy małżeństwem i mamy trojkę wspaniałych dzieci. Psa i cudowny domek w łonie natury
Tuomas patrzył na dziewczynę z niedowierzaniem i totalnym zaskoczeniem.
Julia widząc jego mine nie powstrzymała się i w pewnym momencie wybuchła ze śmiechu
- No przecież żartuje! Nie jesteśmy już ze sobą 3 lata, zerwaliśmy w 2004 roku, mimo to dalej jesteśmy w jednym zespole i przyjaźnimy się. To dobry facet ale jednak to nie było to. Coś w nas wygasło
Tuo w pewnym poczuł ogromnie dziwną ulgę, mimo to miał ochotę udusić Julie za jej specyficzne poczucie humoru.
- Potrafisz rozweselić człowieka - powiedział
- No dobra teraz dość o mnie. Jeśli chcesz teraz ty coś powiedz o sobie.
Tuomas opowiedział Juli o całej sytuacji z Tarją, zespołem i wszystkim co wydarzyło się w jego życiu ostatnio złego.
Julia wsłuchiwała się w niego jak osłupiona.
Zobaczyła w nim niesamowicie wrażliwego człowieka, wydawał się jej taki niewinny, pełen mroku w sobie i nienawiści do świata a zarazem przystojnego faceta za którym na pewno nie jedna kobieta by szalała.
Zrobiło się ciemno więc postanowili już wracać.
Nie długo potem:
Tuomas i Julka weszli do domu po którym oprowadził dziewczynę i pokazał jej pokój w którym będzie spała. Po udanym dniu spędzonym nią stwierdził że uwielbia jej towarzystwo... gdy oprowadził ją już po prawie całym domu, postanowili że są głodni i wypadałoby coś zjeść
- To co, ja coś urządzę tu dobrego a ty leć się rozpakuj
- Może najpierw skorzystam z łazienki i pójdę się umyć
- No jasne, jak chcesz... ręcznik masz ten niebieski na górze, wiesz gdzie trafić?
- Tak, spokojnie, zapamiętałam jeszcze w miarę co gdzie jest - uśmiechnęła się Julka i poszła
Uwielbiał to kiedy się tak do niego uśmiechała, kiedy już wyszedł z rozmyśleń zaczął przygotowywać kolacje. Kiedy już to zrobił, wziął się za strojenie... zrobił proste kanapki typowe dla Fina z dużą warstwą masła, na to gruby plastra sera żółtego, pomidor i ogórek do tego nie nadzwyczajny dodatek czyli wino które Tuomas osobiście uwielbia.
Kiedy już wszystko przygotował usiadł, czekając posłusznie na Julie... usłyszał że drzwi łazienki się zamykają a po schodach schodzi dziewczyna.
Szła ubrana w sukienkę którą nosi do spania i która odsłaniała jej nogi i pokazywała dekolt.
Tuomas gdy ją zobaczył przeklął złe myśl... dziewczyna widząc jego wzrok trochę się speszyła ale w końcu jest przyzwyczajona spać w tej sukience, niejednokrotnie paradowała w niej przy facetach a jednak przy Tuomasie było to trochę krępujące
- Usiądź, wszystko gotowe - odchrząknął
- Dzięki
Przez cały posiłek przesiedzieli w ciszy, kiedy Julka zjadła jako pierwsza, wypiła resztę wina i postanowiła pożegnać sie z Tuomasem, kierując się w stronę swojego pokoju
- Poczekaj odprowadzę cie - Wziął spory łyk wina i wstał z miejsca
Kiedy byli już przy pokoju dziewczyny pożegnali się
- Dziękuje za dzisiaj, było fenomenalnie
- Nie ma za co - dziewczyna uśmiechnęła się do niego po czym niespodziewanie mono go przytuliła, ona była niska a on wysoki co sprawiło że Tuomas znowu poczuł to gorąco w sobie kiedy przez przypadek w uścisku zjechał lekko ręką w stronę tyłka dziewczyny. Ona szybko sie odsunęła lecz mimo to była sprytna
- Dobranoc - powiedziała cichym uwodzicielskim głosem po czym skierowała sie w stronę swojego pokoju,
widząc jego minę i to w jaki sposób na nią patrzył podgrzała atmosferę kręcąc biodrami w każdą możliwą strone
Tuo przypomniał sobie w tej chwili słowa Emppu "Przychodzi moment w życiu faceta że kiedy widzi przed sobą piękną kobietę musi ją koniecznie przelecieć, nie ważne czy ją kocha, to jest porządnie... nie decydujemy za naszą męskość" Jeszcze chwile postał patrząc jak idzie w stronę pokoju i sam wrócił do swojego... położył sie na łóżku i rozmyślał nad słowami Emppu
"Chyba właśnie się teraz tak czuje" pomyślał Tuomas
"Nie wiem ale ona mnie tak fascynuje że to jest niepojęte" W głowie Tuo przewijało się mnóstwo nieczystych myśli wiedział że to złe ale nie mógł nic z tym zrobić, to było silniejsze od niego. W końcu zasnął.