niedziela, 11 września 2016

Rozdział 6

Tuomas i Julia wciąż całowali się namiętnie, nie liczyło się nic poza nimi. Zamknięci w swoim własnym świecie nie wierzyli w to ci się dzieje... kiedy Julia odsunęła się od Tuo, popatrzyła mu w oczy i uśmiechem go pożegnała, odchodząc w stronę jego domu.
Znowu on, zamiast iść za nią wpatrywał się jak odchodzi od niego i go zostawia, samego.
I właśnie w tym momencie poczuł że się zakochał. Właśnie teraz nadszedł moment na który czekał całe życie...
"Ona jest jak Bella, pragnę tylko tego żeby mnie pokochała" pomyślał i wciąż zagubionym wzrokiem wpatrywał się w jezioro szukając odpowiedzi na swoje pytania.
Tuomas ponownie przypomniał sobie słowa Tony'ego i znowu światełko zagościło w jego mrocznej duszy. Ogarnął swoje myśli i zaraz potem szybkim ruchem wstał i ruszył w stronę swojego domu w którym już znajdowała się Julia.

W tym samym czasie:

Julia siedziała przy stole w kuchni zamyślona i przygnębiona.
"Zakochałam się, to nie możliwe" "A co jeśli on mnie nie chce? Co jeśli kocha dalej swoją byłą? A może faktycznie ta Tarja jest dla niego dalej kimś więcej niż przyjaciółką?"
W głowie Julki krążyło tysiące czarnych scenariuszy, przypomniała sobie pocałunek z Tuomasem który wydawał się jej przepełniony miłością... skuliła głowę w kolana i dalej myślała gdy w pewnym momencie Tuo wszedł do domu jak najszybciej tylko mógł, kiedy zobaczył siedzącą Julie odetchnął z ulga że jest w domu, że nic się jej nie stało.
Ona tylko wychyliła głowę, spojrzała na niego i wstała z krzesła kierując się w stronę butelki z wodą 
- Napijesz sie wody? Widzę że się zmęczyłeś więc tobie też naleje

 Julia już chciała ruszyć w stronę kuchni gdy nagle w jednej chwili Tuomas ujął jej rękę i przysunął ją do siebie. Po chwili spojrzał jej w oczy.

Julie przeszedł dreszcz ponieważ zobaczyła jak w jego pięknych wilczych oczach rozpala się piekło pożądania.
Szybkim ruchem chwycił jej twarz i przysunął do swoich ust, znowu złączyli się w pocałunku.
Tym razem owy pocałunek był o wiele odważniejszy i łapczywy. Julia dzięki tej chwili stała się o wiele śmielsza i przysunęła się do niego całkowicie jednocześnie dotykając jego włosów, poczuła jak jego męskość napiera na nią. Był już totalnie rozpalony więc nie przerywając cudownej chwili która ich teraz łączyła, wziął ją za rękę i zaprowadził do sypialni, oparł ją o ścianę.
Ona otoczyła jego szyje i znów zaczęła go całować bardzo szybko i namiętnie. 
Tuomas wsunął jedną rękę pod białą , luźną bluzeczkę którą na sobie miała i zacząć wędrować dłonią od brzucha, ku jej piersiom. Jego dotyk wprawił w ją w bezgraniczne zapomnienie, zaczęła tylko lekko dyszeć.
Tuomas płonął. Była taka cudowna. Chciał zedrzeć z niej wszystko. Czuł jak rozpala jego męskość. W momencie wziął dziewczynę i rzucił ją na łóżko. Szybkim ruchem ściągnął z siebie koszule po czym chwycił bluzkę dziewczyny i rzucił za siebie. Julia widząc jego umięśniony tors znowu poczuła w sobie ten cudowny dreszcz, była już całkowicie rozpalona. Tak samo jak Tuomas kiedy zobaczyła jak płonie. Chciała natychmiast poczuć go w sobie. On w tym czasie całkowicie oparł ją o łóżko i zaczął całować od ust aż coraz niżej... Julia zaczęła coraz to szybciej dyszeć, jej rozkoszy nie było końca. Po chwili gdy Tuomas zjechał do jej dolnej częściej garderoby a dokładnie do krótkich spodenek które miała na sobie, natychmiast ściągnął je z dziewczyny, jak i wszystkie ubrania które miała na sobie.
"No już zrób to!" Pomyślała.
Jednak on dalej pozostawał nieśmiały wobec tych spraw, zawsze w jakiś sposób było to dla niego trudne mimo że czuł cudowny dreszcz, pożądanie i był całkowicie rozpalony, ta cząstka niewinności jednak zawsze w nim była.
Julia to zauważyła i postanowiła przejąć inicjatywę. 

Usiadła na łóżku tuż na przeciwko niego i szybkim ruchem chwyciła za jego spodnie, w momencie rozpieła jego pasek a następnie pomogła mu ściągnąć spodnie... widziała jak coraz bardziej go podnieca więc
przewróciła go na łóżko tak, żeby to ona była na górze.

 Lekko na nim usiadła wciąż wpatrując się w jego oczy i zaczęła odbywać lekkie ruchy do przodu i do tyłu... jak w tańcu.
Tuomas patrzył się przez chwile w jej oczy po czym odchylił  lekko twarz do góry i zaczął dyszeć z rozkoszy.. Julia zaczęła coraz to szybciej i szybciej się ruszać.
Po chwili Tuomas był już tak rozpalony że w pewnym momencie przewrócił dziewczynę tak aby to on tym razem był na górze. Wszedł w nią i robił to niespodziewanie szybko i zwinnie.

 Kochali się ze sobą jakby jutro nie było. Po wszystkim usnęli spoceni i zmęczeni w swoich ramionach.

sobota, 3 września 2016

Rozdział 5

Nastał poranek.

Julia jak zwykle pełna wigoru wstała by zrobić sobie kawę.
Tuomas jeszcze spał więc postanowiła że nie będzie go na razie budzić i w ramach za wczorajszą kolacje którą zrobił, ona zrobi śniadanie.
Kiedy już wszystko było gotowe postanowiła wyjść na górę do jego pokoju by zanieść mu śniadanie,
z jednej strony to było trochę krępujące wchodzić do mężczyzny zupełnie obcego do jego własnej sypialni kiedy śpi.
Mimo zawahania postanowiła że wejdzie i przynajmniej spróbuje swoją nadgorliwość załatwić śniadaniem. Zapukała lekko do drzwi po czym usłyszała jak Tuo powoli się wybudził.
Lekko otworzył oczy i porozglądał się po sypialni po czym przetarł oczy i pozwolił Juli wejść.
- Przepraszam że tak wchodzę nachalnie ale zrobiłam śniadanie i..
- Nic się nie stało, na prawdę... wejdź, to miłe z twojej strony - przerwał jej
Julia z uśmiechem na twarzy usiadła na łóżku na którym leżał i podała mu kanapki z wędzonym łososiem do tego pieczony chleb, sadzone jajko i do tego kawę.
Kiedy zobaczył ją w samej piżamie kiedy usiadła tuż koło niego na łóżku przypomniał sobie wczorajsza noc i to w jaki sposób o niej myślał, znowu poczuł to ciepło w sobie na jej widok.
 Po chwili odcharknął i odgonił swoje myśli.
- Pycha, uwielbiam takie śniadania. Jesteś mistrzynią - oblizywał się Tuomas
- Dziękuje, ciesze się że ci smakuje - Roześmiała się Julia
- Lubisz ryby? - Zapytał
- No ba, ja je uwielbiam... staram się jeść zdrowo a ryby to ważna część zdrowego jedzenia przynajmniej dla mnie, więc jak najbardziej.
- No to widzę że łączy na kolejna wspólna cecha. Lubisz gotować ?
- No jasne
- O widzisz kolejna! Roześmiał się Tuo

 Rozmawiali w najlepsze.
- Dobra kochany, lecę się myć i przebrać - Julia wstała z łóżka i skierowała się w stronę wyjścia
- Już? No dobra tylko nie utknij w tej łazience jak to kobiety
- Specjalista od kobiet się znalazł - Roześmiała się Julia
- Oj tam od razu specjalista - na twarzy Tuo znowu zagościł smutek,
 gdy Julia to zobaczyła od razu starała się uratować sytuacje, zrobiło się jej głupio że palnęła bezsensownym tekstem bez powodu
- Dla mnie na pewno jesteś jednym z tych facetów którzy nie musza być specjalistami żeby zdobyć kobietę
Julka po tych słowach się lekko zarumieniła, nie wiedziała że z jej ust wyjdą takie słowa... bała się że mogła coś do niego poczuć a jej uczucia jak zwykle biorą górę.

Tuomas w tym momencie podniósł wzrok i spojrzał na Julie jak nigdy wcześniej, zobaczył że jest dla niego taka dobra i to co przed chwilą powiedziała totalnie go zszokowało.
 "Czyżby to była własnie moja Bella?" Pomyślał.
Zawsze uważał się za najgorszego, nie dbał o swoją wartość,
nie cenił siebie a wręcz nienawidził to kim jest a ona tak jakby powoli go zmieniała,
czuł że tylko ona go rozumie że tylko ona potrafi dostrzec w nim kogoś innego niż gościa który jest zamknięty w sobie, ma swój świat i nie jest taki jak inni. I te słowa które właśnie powiedziała.
Poczuł cudowne uczucie w sobie
Julia widząc minę Tuomasa chciała już wyjść..
- Czekaj! Jak już będziesz gotowa to może chciałabyś się przejść nad jezioro i wysłuchać znowu moich nieciekawych historii z życia?
 Mówiąc to lekko uśmiechnął się do Juli
- Jasne, to daj mi godzinę - odwzajemniła uśmiech i wyszła z sypialni.
Tuo jeszcze trochę rozmyślał i postanowił że odwiedzi swojego przyjaciela który mieszkał nie daleko niego. Zostawił kartkę Julce że wraca za półtorej godziny po czym wyszedł.




Dom Tony'ego Kakko

Do drzwi Tony'ego zapukał jego dobry stary przyjaciel z którym zawsze mieli świetny kontakt, oboje mogli na siebie zawsze liczyć, byli jak bracia, wiele razy Tony pomógł Tuomasowi przejść przez jego najgorsze chwile w życiu, jak np sytuacja z 2001 roku kiedy zespół Nightwish miał zostać rozwiązany.
 To dzięki ich wspólnej wyprawy do Laponii i czasie jakim spędzili poza wszystkimi problemami jakich ich otaczały, Tuomas w końcu ochłonął po całej sytuacji po czym wziął się w garść i jego zespół przetrwał. Dużo zawdzięcza Tony'emu, wie że zawsze może mu się z wszystkiego zwierzyć... tak też było dziś!

- Moge wejść? Zapytał z skulonym wyrazem twarzy i smutkiem przepełnionym w oczach
- Wejdź
Tony gdy zobaczył w jakim stanie jest jego przyjaciel stwierdził że znowu nasiliły sie psychiczne problemy Tuomasa. Wskazał mu kanapę na której miał usiąść po czym sam usiał na przeciwko przyjaciela wpatrując sie w niego troskliwie.
- Co się tym razem stało? Zapytał
- Poznałem dziewczynę. Nazywa się Julia...
- No to super, w takim razie czemu jesteś taki smutny - przerwał mu Tony
- Dlatego że mam wewnętrzne stany lęku w sobie. Nawet nie wiesz ile mam w sobie wyrzutów sumienia, tego że to jest kolejna z tych kobiet w których widzę swoją przyszłą miłość życia a i tak pewnie skończy się na tym że znowu zostanę sam.
Tuomas podparł się rękami o kolana po czym zasłonił swoją smutną prawie płaczącą twarz
Tony widząc to, podszedł do przyjaciela i poklepał go po ramieniu.
- Stary, przed czym ty uciekasz?
Dobra, teraz powiedz mi szczerze. Zakochałeś się w tej dziewczynie czy po prostu spodobała ci się?
Tuo w tym momencie odsunął lekko ręce od twarzy i spojrzał na Tony'ego

- Sam nie wiem. Kiedy ją widzę, nagle cały świat się zmienia, czuje się przy niej sobą i jestem szczęśliwy. Najlepsze jest to że ona jest taka piękna, wygląda jak modelka i ma niesamowicie piękny uśmiech, taki ciepły...
- Zakochałeś się! Tony pokiwał głową po czym roześmiał się - To dlaczego jesteś smutny, czego sie boisz?
- Pamiętasz  Mie?
Poznałem ją końcem 2001 roku byłem z nią aż trzy lata,
kochałem ją jak nikogo innego,
była dla mnie wszystkim.
Kiedy ze mną zerwała powiedziała mi że widzi że dla mnie liczy się tylko Tarja, co z tego że wmawiam sobie że była moją przyjaciółką,
 ona widziała że czuje do niej coś więcej.
Powiedziałem jej że nigdy do Tarji nic nie czułem, nigdy mnie z nią nic nie łączyło.
A to nie było prawdą... fakt kochałem Tarje ale tylko jako przyjaciółkę. Kiedy dowiedziałem się że to wszystko co Mia mi mówiła było pretekstem żeby zwalić na mnie całą winę.
Okazało się że zdradzała mnie z kolesiem który był totalnie inny ode mnie, miał wszystko... poczucie własne wartości, kobiety leciały do niego jak ćmy do światła, był typowym bad boyem który uważał się za niezwykle dorosłego.
I tego sie właśnie boje.
Zrozum Tony, Julia ma wszystko.
Jest piękna, ma talent, pewność siebie, poczucie humoru, niczego jej nie brakuje.
Może mieć każdego.
Boje sie tego, że jeśli ją pokocham, ona jako kolejna uwidzi we mnie dzieciaka z własną wyobraźnią, zamkniętego w sobie.
Ja jestem inny... sam wiesz jaki jestem.
Mam trudny charakter jak i jestem typem samotnika. Nie potrafię rozmawiać z kobietą otwarcie, jestem wobec nich nieśmiały.  I boje sie że jeśli ją pokocham to zostanę odrzucony.
- I widzisz Tuo. To jest twój problem! Nie oceniaj ludzi po okładce, spróbuj ją poznać.
- Ale jak? Zapytał
- Normalnie. Zabierz ją gdzieś, porozmawiaj z nią, poznaj ją!
 Jeśli ci sie to uda wtedy dowiesz sie jaka jest, nie bój się uczuć Tuomas. Ja wiem że w życiu dużo przeszedłeś i zraniło cie wiele kobiet ale ta może okazać się inna.
Z tego co mi mówisz w jej towarzystwie czujesz się sobą. A samo to już oznacza że jest wyjątkowa. Spróbuj! Warto!

Tuomas podniósł wzrok z nadzieją że może faktycznie jego przyjaciel ma racje.
- To jest dobry pomysł. Dzięki bracie, nie wiem jak mogę ci się odwdzięczyć
Spojrzał na Tony'ego wdzięcznym wzrokiem po czym lekko się uśmiechnął

- Wystarczy mi tylko to żeby ci się udało. A teraz choć ze mną do sauny to opowiesz mi dokładnie co cie w niej takiego urzekło, a no i czy już miałeś ochotę zrobić to z nią tak jak należy
- A ty tylko o jednym. - Tuo roześmiał się i pokiwał tylko głową
- No co?! Jako twój najlepszy przyjaciel wiem że masz w sobie tą drugą część fizyczną za którą kobiety dawałyby się pociąć.W końcu jednak jesteś mężczyzną więc nie zasłaniaj się tak tym swoim "ciężkim charakterem" roześmiał się Tony
- Ha ha ha bardzo śmieszne
Panowie wybuchli śmiechem po czym udali się do sauny.

Tym czasem Julia wyszła z łazienki już przebrana i umalowana. Zeszła na dół do kuchni i znalazła karteczkę która zostawił jej Tuomas.
 Po przeczytaniu jej odłożyła ją i postanowiła porozglądać się za ten czas po domu,
 wiedziała że to w połowie dom jego rodziców którzy wyprowadzili się z Kitee i na razie Tuomas mieszka w nim sam.
Gdy weszła do jednego z pomieszczeń, z początku myślała że to pokój jakiegoś dziecka.
Wszędzie widniały obrazy z rożnych postaci bajek Disneya i wszędzie porozwalane były pluszaki. Jej uwage przykuł keyboard leżący niedaleko łóżka.
Weszła do środka i zobaczyła że tuż koło instrumentu leżało zdjęcie Tarji i Tuomasa oraz wszystkie dotychczasowe płyty Nightwish i ich dema.
"To musi być jego pokój" pomyślała.
Uśmiechnęła się do siebie oglądając to wszystko co znajdowało się w pokoju muzyka.
Nie mogła pojąc jak taki dorosły facet jak Tuomas uwielbia bajki i tego typu rzeczy.
 Znowu poczuła w sobie dziwne ciepło, urzekło ją to.
Zawsze trafiała na facetów dla których liczyło się tylko jedno, w końcu poczuła że jest ktoś z kim w końcu będzie mogła pogadać o wszystkim co ją interesuje.
Julia również była fanką Disneya, kochała bajki i świat fantasy, nigdy z tego nie wyrosła.
Kiedy zobaczyła jej ukochaną bajkę "Króla Lwa" przypiętą na ścianie. Przypomniała sobie jak bardzo kochała tą bajkę i jak nie dawno odgrywała jedną z ról tej bajki  w teatrze.
Julia przeglądając pokój Tuo, natrafiła również na jego zdjęcia z jego byłą dziewczyną pod którym znajdował się list napisany dla niej. Po przeczytaniu go z policzków Julii popłynęły łzy.
"Co ten człowiek musiał przejść, jak on ją kochał!" - pomyślała. Kiedy odłożyła list zobaczyła że koło jednego z zdjęć z jego z dawną miłością, leżała otwarta teczka z wierszami/listami.
Tak to przynajmniej nazwała Julia.
Chciała odłożyć ja na miejsce lecz w tym momencie wypadły wszystkie kartki,
chciała je podnieść gdy nagle jej uwagę przykuły wyschnięte łzy na jeden z nich.
 Podniosła ją i zaczęła czytać. Julia nie mogła opanować łez, mimo to czytała dalej... kartka po kartce.
Kiedy już skończyła wszystkie nie mogła uwierzyć że istnieje facet z takimi uczuciami jak Tuomas.
W tym momencie w jej sercu pojawiło się niezwykłe ciepło,
tak jakby własnie doznała do tego mężczyzny jakiegoś uczucia o którym sama jeszcze nie wiedziała. Zrobiło się jej z jednej strony jego żal a z drugiej coś podpowiadało jej że to oznaki uczucia jakie zaczyna do tego człowieka żywić.
Od dawna nie potrafiła się zakochać i bała się tego gdyż każdy facet z którym była ją wykorzystywał.
Mimo to uczucie do Tuomasa było inne, tak jakby od tego momentu poczuła że nie jest jej obojętny, szczególnie po tym co przeczytała.
Z rozmyśleń wyrwał ją nagły odgłos otwierających się drzwi. Julia szybko wyszła z pokoju i zamknęła drzwi po czym jak najszybciej zeszła na dół po schodach.
Po chwili ujrzała Tuomasa wchodzącego do środka.
- O cześć. Przepraszam za tak długą nieobecność ale zasiedziałem się u przyjaciela, jeszcze byłem w saunie więc też trochę zeszło.Wybacz
Julia nie odrywając wzroku do mężczyzny pokiwała tylko głową.
Tuomas spojrzał na nią podejrzanie po czym usiał przy stole
- To co? Coś zjemy i możemy jechać nad to jezioro? Zapytał
- Tak, tak jasne. Odpowiedziała, w dalszym ciągu wpatrując się w przygotowującego obiad Tuomasa

Kiedy obiad był już gotowy. Oboje usiadli do stołu i zaczęli jeść.
Kiedy skończyli, Tuomas umył talerze po czym ruszył w stronę drzwi
- Będę w samochodzie
- A nie lepiej po prostu się przejść? Lepsze to dla zdrowia a no i dla kondycji - Uśmiechnęła się Julia
- Masz racje - Tuo odwzajemnił uśmiech - W takim razie czekam na zewnątrz
- Okej wezmę kurtkę w razie gdybyśmy siedzieli do wieczora i już wychodzę. A i dzięki za obiad! - Odpowiedziała
Tuomas tylko się uśmiechnął i wyszedł

Gdy Julia wyszła z domu, oboje wyruszyli w stronę lasu którego ścieżka kierowała w strone jednego z jezior. Było one położone od domu Tuomasa zaledwie 5 minut więc gdy po pięciu minutach w ciszy dotarli na miejsce, Julia siadła nad jednym z kamieni i z podziwem rozglądała sie po jeziorze na którym odbłyskiwały się czerwone promienie zachodzącego słońca.
Tuo usiadł tuż koło niej i tylko wpatrywał się w Julie. Widząc jej zachwyt uśmiechał się lekko do siebie
- Jak tu pięknie! - Odezwała się po chwili Julia
- Wiem, zawsze przychodzę tu łowić ryby, czy porozmyślać o swoim życiu które ostatnio niezbyt mnie rozpieszcza. Mówiąc to z smutkiem patrzył się w stronę jeziora.
Julia słysząc ostatnie zdanie od razu przypomniała sobie dzisiejszą sytuacje i to jak bezczelnie ale jednak,przeczytała wszystko co napisał o tym jak czuje się po utracie ukochanej. Było jej go żal. W tym momencie popatrzyła się na zamyślonego i przepełnionego smutkiem Tuomasa i w momencie poczuła dziwne uczucie które tak bardzo chciało żeby teraz podeszła do niego przytuliła mocno do siebie i namiętnie pocałowała. W jej brzuchu pojawiły się jakby motyle? Nie to nie możliwe, nie można sie od tak zakochać. Dziewczyna szybko opamiętała się z swoich myśli, w jednym momencie wstała i ruszyła w strone lasu
- Idę się przejść, zaraz przyjdę
Tuomas popatrzył się w stronę Juli
- Jasne, tylko nie zgub się
- Poradzę sobie, dzięki
Tuo jeszcze chwile paczył gdy odchodzi w końcu wstał i postanowił że sam też się przejdzie jednak tylko dookoła jeziora.
Julia szła wąską ścieżka wciąż myśląc o Tuomasie. W pewnym momencie zauważyła go na przeciwko krążącego nad brzegiem jeziora "Co jeśli faktycznie się w nim zakochałam?" "On wydaje sie taki tajemniczy" "Boje sie" w głowie Juli krążyło tysiące myśli jednak na sam jego widok robiło sie jej ciepło, uwielbiała jego towarzystwo i kochała jego oczy. "Ma takie cudowne wilcze spojrzenie, ma oczy wilka. Moge wpatrywać się w nie godzinami" W tym samym momencie przez drogę przebiegł zając który natychmiast wyrwał Julie z rozmyśleń. "Co ja plotę chyba na prawdę zaczynam coś do niego czuć, pora wracać"
W końcu wróciła się i z powrotem ruszyła w strone Tuo który już siedział na swoim miejscu.
- Jestem. Przepraszam że tak długo ale zamyśliłam się - Odparła z uśmiechem na ustach
- Nie ma problemu.
Julia usiadła tuż koło Tuomasa i razem przez prawie 15 minut siedzieli w ciszy która po chwili przerwał Tuo.

- Czym się interesujesz oprócz śpiewania?
- Hmm wieloma rzeczami. Nie da się określić jednej... uwielbiam filmy, książki, seriale, kocham nature, zwierzęta, wszystko co jest z tym związane i przede wszystkim muzykę samą w sobie.
- Na prawdę? Interesujesz się prawie wszystkim tym co ja - Odparł uradowany jak dziecko Tuo
- Noo w takim razie dawaj po kolei. Robimy taką zabawę że każdy z nas opowiada szczegółowo o swoich zainteresowaniach. Uwaga!
Julia widząc że humor mężczyzny który coraz bardziej sie poprawia postanowiła że musi to wykorzystać.
- Okey! Start! - Gatunek filmu?
T: Fantasy, Horror,Thriller
J: Fantasy, Horror, Thriller, Kryminał
- Jakie masz ulubione książki, autorów itp
Tuomas i Julia wymieniali się nawzajem wszystkim co ich interesowało. Gdy skończyli nie mogli przestać sie śmiać.
- Nie moge w to uwierzyć że lubimy prawie wszystko to samo. Odparł zdumiony i pełen pozytywnej energi Tuo
- Ja też. Najlepsze jest to że wymieniłam ci zaledwie dwóch autorów książek których uwielbiam a ich nie znałeś. Teraz masz obowiązkową lekturę do przeczytania - Mówiła z uśmiechem na ustach Julia
- Wiem, wiem! I ty też - wskazał palcem na dziewczynę po czym wybuchnął śmiechem
- Tak w ogóle wiem że znowu zrobiłam się nachalna ale drzwi do twojego pokoju były lekko uchylone i zobaczyłam twój że tak powiem mały świat. Mam nadzieje że się nie obrazisz.

Tuomasowi nagle opadł uśmiech z twarzy
- Tak, uwielbiam bajki i jestem wielkim fanem Disneya, Kaczora Donalda i całej tej otoczki. Wiem że wyda się tobie to dziecinne ale skoro już jesteśmy wobec siebie szczerzy zawsze byłem i pozostanę wiecznym dzieckiem.
Julia słysząc to odetchnęła z ulgą że nie nawrzeszczał na nią a wręcz przeciwnie ucieszyła się że w końcu poznała kogoś kto nie jest typowym dorosłym facetem. Znowu dał jej powód do pokochania go jeszcze mocniej.

- Na prawdę? Wow! Jestem pod wrażeniem. Uwielbiam oglądać bajki, szczególnie Disneya... zawsze miały dla mnie ogromne znaczenie i wpływ w moim życiu. Powiem ci szczerze że do dziś kocham je oglądać, nie rozumiem ludzi którzy myślą że są dorośli i ich twierdzenia że bajki są tylko dla dzieci. Ja jestem przeciwnością... nigdy z bajek nie wyrosłam i kocham to uczucie kiedy mogę na nich popłakać lepiej niż na nie jednej komedii romantycznej.
Więc nie masz się czego wstydzić, to że taki jesteś to jest oznaką właśnie tego, że mimo że jesteś wiecznym dzieckiem, to jesteś najbardziej dojrzałym facetem jakim możesz być.
Mówiąc to promiennie uśmiechnęła się do Tuo który nie wierzył w to co słyszy.
"Tony miał racje, ona jest na prawdę wyjątkowa" pomyślał
- Na prawdę? W takim razie widzę w tobie mój wymarzony  ideał - Oparł zadowolony Tuomas wciąż wpatrujący się w Julie jak w obrazek
- Hahah no popatrz. W takim razie kontynuujmy naszą rozmowę i zacznijmy teraz od  naszego kolejnego wspólnego zainteresowania a dokładnie od muzyki filmowej - Zaśmiała sie Julia
Tuo i Julka przegadali prawie całą noc siedząc nad brzegiem jeziora. Łączyło ich tak wiele a zarazem oboje bali się wyznać co do siebie nawzajem czuli. Jednak ta chwila zmieniła wszystko...

- Zrobiło się trochę ciemno i zimno, poczekaj może rozpalę ognisko - powiedział Tuo, który wstał i poszedł do lasu po drewno. Kiedy przyszedł powoli rozpalił ognisko i uklęknął przy nim. Chwile po tym zauważył jak Julia schodzi z kamienia na którym siedziała i ruszyła w jego stronę, po chwili chwyciła go za rękę, on w tym momencie tylko podniósł na nią wzrok i ruszył za nią.
- Chodź! Patrz jak tu jest pięknie, usiądźmy na chwile
- No dobra - Odparł Tuo po czym usiadł tuż koło Juli
- Jaki tu jest piękny widok na gwiazdy
W tym momencie Julia tak się rozmarzyła że nie zauważyła jak sama z siebie przysunęła się ku Tuomasowi. Jej głowa przylegała do jego torsu gdzie było słychać jak jego serce bije. Poczuła sie wtedy taka bezpieczna i szczęśliwa przy nim. On, gdy tylko ta wtuliła się w jego tors.
 Poczuł dziwne uczucie w sobie.
W tym momencie jego uczucia wzięły górę i wtulił się twarzą w jej włosy głaszcząc je raz po razie.
"Nie mogę w to uwierzyć ale chyba się zakochałam. Siedzę wtulona w najseksowniejszego mężczyznę na świecie który jest przy tym niesamowicie cudownym człowiekiem" Myśląc o tym Julia jeszcze bardziej wtuliła się w Tuomasa i zamknęła oczy. Ten znowu nie mógł uwierzyć że to dzieje się na prawdę.
"Ta chwila mogłaby trwać wiecznie" - pomyślał
- Dziękuje za ten cudowny dzień i wieczór spędzony z tobą, jesteś niesamowita - wyszeptał. Julia tylko czuła ciepło jego ust na swojej głowie... przeszły ją dreszcze.
 Ja też dziękuje - odparła cichutko
Tuo nie wierzył w to co się z nim dzieje, jeszcze do żadnej z kobiet nie czuł takiego uczucia jakie czuł właśnie teraz do Julii. Poczuł się jak jedna z jego ulubionych postaci z jego ulubionej bajki
"Bestia odnalazła swoją Belle" pomyślał i uśmiechnął się lekko do siebie po czym drugą ręką objął w tali dziewczynę.
Oboje w tym momencie poczuli w sobie ciepło zwane pożądaniem.
Julia lekko odsunęła głowę od jego torsu po czym spojrzała w jego oczy które już się w nią wpatrywały i powolnym ruchem zaczęli się do siebie coraz to bardziej zbliżać.
Tuomas czuł jak rozwala go od środka, nie mógł się powstrzymać i gdy tylko ich nosy sie zetknęły,namiętnie pocałował Julie. Kiedy oderwał się od niej, ona wciąż nie mogła uwierzyć w to co się stało.
- Przepraszam, nie powianiem... wybacz mi, to moja...
Tuomas nie dokończył bo Julia mocno ujęła jego twarz i znowu ich usta złączyły się w namiętnym pocałunku, tym razem był on o wiele dłuższy niż poprzednio. Ich języki odbywały jeden wspólny taniec a oni sami byli sobą rozpaleni jak nigdy dotąd.


Stay Tuned...