niedziela, 11 września 2016

Rozdział 6

Tuomas i Julia wciąż całowali się namiętnie, nie liczyło się nic poza nimi. Zamknięci w swoim własnym świecie nie wierzyli w to ci się dzieje... kiedy Julia odsunęła się od Tuo, popatrzyła mu w oczy i uśmiechem go pożegnała, odchodząc w stronę jego domu.
Znowu on, zamiast iść za nią wpatrywał się jak odchodzi od niego i go zostawia, samego.
I właśnie w tym momencie poczuł że się zakochał. Właśnie teraz nadszedł moment na który czekał całe życie...
"Ona jest jak Bella, pragnę tylko tego żeby mnie pokochała" pomyślał i wciąż zagubionym wzrokiem wpatrywał się w jezioro szukając odpowiedzi na swoje pytania.
Tuomas ponownie przypomniał sobie słowa Tony'ego i znowu światełko zagościło w jego mrocznej duszy. Ogarnął swoje myśli i zaraz potem szybkim ruchem wstał i ruszył w stronę swojego domu w którym już znajdowała się Julia.

W tym samym czasie:

Julia siedziała przy stole w kuchni zamyślona i przygnębiona.
"Zakochałam się, to nie możliwe" "A co jeśli on mnie nie chce? Co jeśli kocha dalej swoją byłą? A może faktycznie ta Tarja jest dla niego dalej kimś więcej niż przyjaciółką?"
W głowie Julki krążyło tysiące czarnych scenariuszy, przypomniała sobie pocałunek z Tuomasem który wydawał się jej przepełniony miłością... skuliła głowę w kolana i dalej myślała gdy w pewnym momencie Tuo wszedł do domu jak najszybciej tylko mógł, kiedy zobaczył siedzącą Julie odetchnął z ulga że jest w domu, że nic się jej nie stało.
Ona tylko wychyliła głowę, spojrzała na niego i wstała z krzesła kierując się w stronę butelki z wodą 
- Napijesz sie wody? Widzę że się zmęczyłeś więc tobie też naleje

 Julia już chciała ruszyć w stronę kuchni gdy nagle w jednej chwili Tuomas ujął jej rękę i przysunął ją do siebie. Po chwili spojrzał jej w oczy.

Julie przeszedł dreszcz ponieważ zobaczyła jak w jego pięknych wilczych oczach rozpala się piekło pożądania.
Szybkim ruchem chwycił jej twarz i przysunął do swoich ust, znowu złączyli się w pocałunku.
Tym razem owy pocałunek był o wiele odważniejszy i łapczywy. Julia dzięki tej chwili stała się o wiele śmielsza i przysunęła się do niego całkowicie jednocześnie dotykając jego włosów, poczuła jak jego męskość napiera na nią. Był już totalnie rozpalony więc nie przerywając cudownej chwili która ich teraz łączyła, wziął ją za rękę i zaprowadził do sypialni, oparł ją o ścianę.
Ona otoczyła jego szyje i znów zaczęła go całować bardzo szybko i namiętnie. 
Tuomas wsunął jedną rękę pod białą , luźną bluzeczkę którą na sobie miała i zacząć wędrować dłonią od brzucha, ku jej piersiom. Jego dotyk wprawił w ją w bezgraniczne zapomnienie, zaczęła tylko lekko dyszeć.
Tuomas płonął. Była taka cudowna. Chciał zedrzeć z niej wszystko. Czuł jak rozpala jego męskość. W momencie wziął dziewczynę i rzucił ją na łóżko. Szybkim ruchem ściągnął z siebie koszule po czym chwycił bluzkę dziewczyny i rzucił za siebie. Julia widząc jego umięśniony tors znowu poczuła w sobie ten cudowny dreszcz, była już całkowicie rozpalona. Tak samo jak Tuomas kiedy zobaczyła jak płonie. Chciała natychmiast poczuć go w sobie. On w tym czasie całkowicie oparł ją o łóżko i zaczął całować od ust aż coraz niżej... Julia zaczęła coraz to szybciej dyszeć, jej rozkoszy nie było końca. Po chwili gdy Tuomas zjechał do jej dolnej częściej garderoby a dokładnie do krótkich spodenek które miała na sobie, natychmiast ściągnął je z dziewczyny, jak i wszystkie ubrania które miała na sobie.
"No już zrób to!" Pomyślała.
Jednak on dalej pozostawał nieśmiały wobec tych spraw, zawsze w jakiś sposób było to dla niego trudne mimo że czuł cudowny dreszcz, pożądanie i był całkowicie rozpalony, ta cząstka niewinności jednak zawsze w nim była.
Julia to zauważyła i postanowiła przejąć inicjatywę. 

Usiadła na łóżku tuż na przeciwko niego i szybkim ruchem chwyciła za jego spodnie, w momencie rozpieła jego pasek a następnie pomogła mu ściągnąć spodnie... widziała jak coraz bardziej go podnieca więc
przewróciła go na łóżko tak, żeby to ona była na górze.

 Lekko na nim usiadła wciąż wpatrując się w jego oczy i zaczęła odbywać lekkie ruchy do przodu i do tyłu... jak w tańcu.
Tuomas patrzył się przez chwile w jej oczy po czym odchylił  lekko twarz do góry i zaczął dyszeć z rozkoszy.. Julia zaczęła coraz to szybciej i szybciej się ruszać.
Po chwili Tuomas był już tak rozpalony że w pewnym momencie przewrócił dziewczynę tak aby to on tym razem był na górze. Wszedł w nią i robił to niespodziewanie szybko i zwinnie.

 Kochali się ze sobą jakby jutro nie było. Po wszystkim usnęli spoceni i zmęczeni w swoich ramionach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz